login: hasło:
Nie masz swojego konta? Zarejestruj się
HOME HISTORIA ZARZĄD REGULAMIN KOMUNIKATY GALERIA DO POBRANIA PARTNERZY SPONSORZY REKLAMA MEDIA O NAS BOISKO KONTAKT
I LIGA
DRUŻYNY
WYNIKI
STRZELCY
FAIR PLAY
TERMINARZ
II LIGA
DRUŻYNY
WYNIKI
STRZELCY
FAIR PLAY
TERMINARZ
PUCHAR LIGI
FORMAT
WYNIKI
DRUŻYNY
TERMINARZ
INNE PROJEKTY
REPREZENTACJA
DZIAŁALNOŚĆ CHARYTATYWNA
FAIR PLAY - I LIGA
pkt
1. PCW Olimpia (p)
21
2. The 12 Team Hawks
24
3. Whitehawks FC (b)
33
4. Joga Bonito
39
5. Ziomale FC Feltham
39
6. KS04 Ark
42
7. Inter RSVM Team (b)
48
8. Scyzoryki
51
9. White Wings Seniors (m)
51
FAIR PLAY - II LIGA
pkt
1. Inter RSVM Team II (b)
3
2. LT Builders
12
3. Warriors of God (s)
18
4. Woodmar Ltd Rangers (s)
18
5. Jantar Feltham
24
6. Turbo Kozaki
27
7. Les-Project (b)
30






WSPOMNIENIE Z MISTRZOSTW POLSKI DOMÓW DZIECKA
2010-05-29 / Redakcja

4 maja 2010 wtorek, dzień po XVI Mistrzostwach Polski Domów Dziecka w Piłce im. Kazimierza Deyny i XVI Mistrzostwach Polski Domów Dziecka w Koszykówce, które odbyły się w Warszawie.

Czuję pustkę i ciszę, brakuje przede wszystkim dzieciaków, opiekunów, rozmów, emocji, przyjaciół.... i tylko odczuwalne jeszcze zmęczenie, wspomnienia i zdjęcia przypominają, że po raz kolejny udało się nam zrealizować jeden z cyklicznych programów Fundacji Eva skierowany do podopiecznych – wychowanków z placówek opiekuńczo – wychowawczych, ukierunkowanych na rozpowszechnianie sportu w tym specyficznym środowisku.

Do programu zaczynamy się przygotowywać już w połowie marca, a właściwie jeszcze wcześniej, bo przecież np. rezerwacji noclegów i hali sportowej dokonujemy już w styczniu, a jeszcze wcześniej – w listopadzie przystępujemy do konkursu ogłaszanego przez Ministerstwo Sportu i Turystki, które od lat dotuje nasze programy sportowe, z roku na rok niestety otrzymujemy coraz mniej środków finansowych. Trzeba więc przewidzieć i opracować logistykę programu już w listopadzie.

Chcę podkreślić w tym miejscu, że Mistrzostwa, jak i inne programy przygotowywane są prze dwie oby – mojego małżonka Andrzeja i przez mnie oraz główną księgowa Fundacji – Barbarę i dwóch wolontariuszy, współpracujących z nami na stałe – Monikę i Jarka. Oczywiście w prace przygotowawcze i realizację programu włączeni są wolontariusze, zazwyczaj ok. 6/10 osób (piloci grup, sędziowie) i kilka osób zatrudnianych na umowę – zlecenia – do obsługi technicznej Mistrzostw.

Powracając do okresu przygotowawczego Mistrzostw warto wspomnieć, że zawiera on w sobie wiele wątków i pól, na których musimy wykazać się profesjonalizmem i doświadczeniem. Zaczynamy od wysłania zaproszeń do udziału w Mistrzostwach – zazwyczaj wysyłamy ich do około 30 domów dziecka. Kontaktujemy się telefonicznie, pisemnie i osobiście ze sponsorami – fundatorami nagród rzeczowych i tych którzy wspierają je finansowo – a jest ich z roku na rok coraz mniej, właściwie od ok. 3 lat możemy liczyć tylko na wsparcie firm, które od lat popierają naszą pracę i darzą nas zaufaniem.

Sytuacja trochę lepiej wygląda z fundatorami nagród rzeczowych i sponsorami zapewniającymi np. napoje dla zawodników i słodki poczęstunek – nie mniej jednak są to setki telefonów, kontaktów e-mailowych. To jeszcze nie wszystko, bo przecież należy wszelkie otrzymane gratisy i nagrody przewieźć do Fundacji, podzielić je zgodnie z wolą sponsora, zapakować, w międzyczasie podpisujemy umowy z obsługą, kończymy przyjmowanie zgłoszeń i wysyłamy informacje organizacyjne do drużyn, które się zgłosiły, dokonujemy losowania grup, poszukujemy wolontariuszy, którzy będą przewodnikami poszczególnych grup po Warszawie, spotykamy się z nimi i dokonujemy podziału, kto kogo odbierze z dworca PKP lub PKS (część grup przyjeżdża do Warszawy pociągiem i należy ich odebrać z dworca, zawieźć do hotelu, udać się z nimi na posiłki, a następnie na WAT – gdzie odbywają się zawody), zamawiamy puchary, statuetki i medale, przygotowujemy projekty plakatów, programów i dyplomów, kontaktujemy się Muzeami, kinami i innymi miejscami, gdzie nasi goście spędzają czas pozasportowy, konsultujemy z Paniami kucharkami jadłospis, dokonujemy zakupów żywnościowych, zmawiamy pieczywo, a trzeba jeszcze zakupić nagrody rzeczowe z pierwsze miejsca w koszykówce – zazwyczaj sprzęt agd, rtv, sportowy itd., itd...

Całe szczęście, że od trzech lat układa się współpraca z Ligą Piątek Piłkarskich Sami Swoi w Londynie, którzy fundują nagrody finansowe w piłce nożnej w wysokości: 3000 PLN za I miejsce, 2000 PLN za II miejsce i 1000 PLN za III miejsce – na zakupienie sprzętu sportowego i dodatkowo dwie nagrody finansowe w wysokości 1250 PLN dla najlepszych zawodników z przeznaczeniem na naukę języka angielskiego. Niesamowici ludzie, poznaliśmy Pana Piotra Osińskiego, Pana Piotra Zacharskiego i Sylwestra Jedynaka – jestem pełna uznania dla tych osób, które ot tak chcą zrobić coś dla kogoś, nie jestem odosobniona, nie jesteśmy sami, są tacy, którzy doceniają to co robimy – myśl mi się urywa – dzięki Panowie, za to że jesteście z nami , z dzieciakami, za to poświęcacie Swój prywatny czas i co roku jesteście osobiście na Mistrzostwach.

Praca na tydzień przed imprezą zajmuje nam średnio 12 godzin dziennie, a czasu coraz mniej i coraz więcej obowiązków. Zgłosiła się rekordowa ilość domów dziecka – aż 16, w tym aż 6 nowych drużyn: Kraków, Szczecin, Nagłowice, Inowrocław, Mielno, Sosnowiec oraz Ci, którzy zawsze odpowiadają na nasze zaproszenie: Gorzów Wlkp, Katowice, Zamość, Pasym, Kłobuck, Lublin i Łódź oraz Daleszyce, Włocławek i Kołaczkowo – dla tych trzech nie starczyło miejsc w hotelu i zakwaterowanie musieli sobie sami zorganizować – co się udało – przysłali zgłoszenie po terminie.

I niewiadomo kiedy jest już 30 kwiecień – dzień przyjazdu drużyn do Warszawy, jest już wszystko przygotowane, w południe telefon – jeden z wolontariuszy, który miał odebrać grupę z Krakowa o 14.50 informuje mnie, że ze względu na zaistniałą sytuację rodzinną nie będzie mógł się wywiązać z obowiązku – cholera myślę na dwie godziny przed przyjazdem grupy, mam problem. Zrobiło się nerwowo, kto ich odbierze, piątek przed długim majowym weekendem, notes z telefonami, przeglądam do kogo zadzwonić – wielu przyjaciół wyjechało, wykonuję kolejny telefon do sędziego również wolontariusza – Krzysztofa – nie ma sprawy mówi, wyślij sms-em o której, ile osób, telefon do wychowawcy. Załatwione, ok.! czas by pójść po pieniądze do banku na opłacenie noclegów i pojechać do hotelu. Warszawa stoi, korki, spóźnię się, a nie powinnam, napływają do mnie telefony od wolontariuszy, że grupy są odebrane i zostali zakwaterowani w hotelu. Pobieram pieniądze, wsiadam do auta i brzdęk, nie spojrzałam we wsteczne lusterko ....... piszę w pośpiechu oświadczenie, przepraszam, na szczęście to niewielka kolizja, nie trzeba wzywać policji. W tym samym czasie mój mąż Andrzej z pomocą podopiecznego Fundacji, przewozi z naszego biura nagrody, puchary, słodycze itp. na WAT.

Godz. 18 – 23 jesteśmy w hotelu. Powitania z młodzieżą, wychowawcami – starymi przyjacielami, jak miło widzieć znów Darka z Lublina, Darka z Katowic ..... poznajemy nowe drużyny, nowych opiekunów, wszystkim wręczamy upominki na powitanie – tym razem czapeczki i znaczki do przypinania z logo Mistrzostw – ale miło, zaczęło się. O 21 spotkanie z wychowawcami, dyrektorami i trenerami i wolontariuszami, tradycyjnie każdy się przedstawia – taka mała integracja. Omawiamy przebieg Mistrzostw – harmonogram rozgrywek, informuję o przygotowanych atrakcjach – muzea, kina, kręgielnie, pizzerie, dokonujemy podziału grup na posiłki i przydzielamy im wolontariuszy.... nikt się nie rozchodzi, chodź już wszystko omówiliśmy, czuję, że chcą jeszcze z nami pobyć, więc rozmawiamy, wspominamy, dzielimy się z nowymi drużynami doświadczeniem....

1 maja – o 6 rano budzik, snu było mało, ale dzisiaj zaczynamy oficjalnie Mistrzostwa. WAT – ok. 8.30 już prawie wszyscy są, w naszym „kantorku” przy hali sportowej robi się tłoczno, rozdanie kluczy do szatni, kawa, herbata, rozmowy, kto w tym roku weźmie Mistrza... nie ma jeszcze drużyny z Gorzowa, a powinniśmy zaczynać – są jeszcze na śniadaniu, czekamy, czas ucieka, a nie chcielibyśmy mieć opóźnienia. Wreszcie rozpoczynamy. Wszystkie drużyny pod głównym banerem, naprzeciwko my – organizatorzy i wolontariusze, jest również jeden ze sponsorów nagród rzeczowych (po raz pierwszy, był ciekawy jak to jest i przyjechał Pan Piotr, jest zaskoczony wielkością przedsięwzięcia). Lubię ten moment witam wszystkie drużyny, dziękuję wspólnie z uczestnikami sponsorom, sędziom, wolontariuszom. XVI Mistrzostwa otwarte, pamiątkowe zdjęcia pod banerem wszystkich drużyn i gwizdek – ruszyły eliminacje w piłce nożnej (4 grupy po 4 drużyny,) na boisku gorąco, zawodnicy - w tym roku to wychowankowie urodzeni w 1992 roku i młodsi, w przyszłym roku przyjadą urodzeni w 1995 i młodsi, dają z siebie wszystko. Łzy porażki i szczęście tych, którzy wyszli z grupy. W kantorku dalej tłoczno – mam wrażenie, że wychowawcy bardziej przeżywają niż ich podopieczni – kawy, herbaty, rozmowy, przewidywanie, ocenianie, dyskusje... I tak do 17.30 – wolontariusze z grupami, które już rozegrały mecze w swoich grupach udają się na posiłek, jadą do kina lub na spacer do Łazienek, inni do Wilanowa, jeszcze inni na Starówkę. Średnio co 1 godzinę wolontariusze częstują uczestników lodami i słodyczami oraz napojami.

Jedziemy z ostatnimi grupami na obiadokolację, następnie do domu, wreszcie jest chwila na odpoczynek, ale niestety telefon milczeć nie chce – problem z wejściem do Imaxu, kasa nie została poinformowana przez dyrekcję, o podjęciu decyzji na nieodpłatne wejście do kina 20 osób, tłumaczę miłemu Panu kim jestem, z kim rozmawiałam, że mam emaila od dyrektora itd... Pan prosi o przesłanie wiadomości – znów tłumaczę, że nie jestem w pracy, że wyślę wiadomość we wtorek, proszę aby uwierzył, bo przecież nie po raz pierwszy otrzymujemy zaproszenie do Imaxu – uf! Pan kasjer się zgadza, za chwile dzwoni raz jeszcze i przeprasza za zamieszanie, informuje, że moje dzieci już oglądają seans, udało mu się skontaktować z Dyrektorem, który potwierdził podjętą decyzję.

Za godzinę mamy jechać do hotelu, by sprawdzić czy wszystko w porządku, są tam na miejscu wolontariusze, ale lepiej wszystko sprawdzić samemu. Tuż przed wyjściem Ok. 20 telefon – tym razem opiekun grupy z Krakowa informuje mnie, że w porozumieniu telefonicznym z dyrektorką placówki podjął decyzję o powrocie w dniu dzisiejszym do Krakowa. Informuje mnie, że jego podopieczni niestety zachowują się skandalicznie, są agresywni wobec siebie i innych uczestników, obawia się o bezpieczeństwo..... cholera co się dzieje – myślę, przez 16 lat nigdy nie było takiej sytuacji, szkoda, ale przecież najważniejsze jest by dzieciaki miały dobre wspomnienia, dobrze się bawiły, a nie wspominały Mistrzostwa przez pryzmat nieprzyjemnych sytuacji. Już jedziemy do hotelu, raz jeszcze rozmawiam z wychowawcą, który przeprasza mnie, ale przecież nie jest to jego wina, że pracuje z młodzieżą zdemoralizowaną do szpiku kości. Postanawiam zamienić kilka słów z chłopcami z Krakowa, przyglądam się ich twarzom – normalni, fajni młodzi ludzie, ale indywidualnie, grupą są rzeczywiście zbuntowani, niezadowoleni, są niebezpieczni. Mówię im co czuję, że jest mi przykro, iż muszą wyjechać, że szkoda iż tak haniebnie zaprezentowali swój piękny Kraków, neguję ich zachowanie....widzę swój obraz ich oczami, „obrzydliwa stara baba - warszawianka, co ona wie , co pieprzy, gówno...”. Podaję każdemu z nich rękę, dziękuje im za przyjazd, życzę szczęśliwej drogi, wyrażam zadowolenie, że mimo wszystko miło nam było ich poznać.

Jest mi przykro, bo wiem, że każdy z nich dźwiga bardzo ciężki bagaż bolesnych doświadczeń życiowych, bo wiem, że nie mieli wzorca mamy i taty.... jednak nawet to nie usprawiedliwia ich aspołecznego zachowania – współczuję ich wychowawcom, czeka ich długa i ciężka praca w procesie nie tylko wychowawczym, ale już resocjalizacyjnym, oby im się udało.

Jeden z wolontariuszy odwozi ich na dworzec. Jestem skołowana, ale są przecież inne grupy, idziemy od pokoju do pokoju, rozmawiamy z wychowawcami czy wszystko w porządku, czy czegoś nie brakuje, czy mają jakieś oczekiwania. Jest wszystko w porządku, są zadowoleni,.

2 maja – o 8.00 jesteśmy na hali sportowej – dzisiaj koszykówka. Rozgrywki trwają długo – aż do 17.30. dzieciaki pomęczone, już by chciały jechać do miasta (na dzisiejszy dzień otrzymaliśmy zaproszenie do Muzeum Fryderyka Chopina, Muzeum Powstania Warszawskiego, Bowling Center – kręgielnia, Event Club – paintball, Pałac Kultury i Nauki – wjazd na XXX piętro, Deichmann – 30 osób wybiera obuwie do 100 złotych itd..), kilka drużyn, które nie wyszły z grup już pojechali, pozostali czekają na swoje mecze. W międzyczasie losujemy sześć upominków indywidualnych – piłki, plecaki, zegarki... (wszyscy złożyli losy z imieniem i nazwiskiem uczestnika oraz miejscowością, z której pochodzą). Półfinały i finały – robi się bardzo gorącą, walka zacięta, wychowawcy mocno zdenerwowani, nie nadążam parzyć kawy.

Mamy pierwszych zwycięzców – I m – Daleszyce, II m – Kołaczkowo, III m – Włocławek.
Obiadokolacja, telefon nie chce milczeć – dzwonią z Muzeum Fryderyka Chopina – analogiczna sytuacja do Imaxu – wyjaśniłam, dzieciaki zwiedzają – baaaardzo im się podoba.

Wieczorem tradycyjnie jedziemy do hotelu, wspólnie z wychowawcami oglądamy o 22 króciutką relację na TVP Warszawa z Mistrzostw.

3 maja – budzik dzwoni już o 5.30, ciężko się wstaje. Szybki prysznic, herbata i jadę do stołówki, potrzebna jest pomoc, bo Panie kucharki się nie wyrabiają. Kroję ser do prowiantu, wędlinkę, ale młyn – czuję się zmęczona. Ok. 10 jadę do domu, przebieram się i jadę na WAT – tu już od 9.30 trwają ćwierćfinały w piłce nożnej. Są już wszystkie grupy. Jest również Pan Piotr Zacharski z Ligi Piątek Piłkarskich w Londynie Sami Swoi, z którym się witam, zamieniam kilka słów i do kantorka. Tutaj, nie wiem czy nie bardziej na trybunach i boisku emocje sięgają zenitu. Znowu kawy, rozmowy, wypisywanie dyplomów.

Przed meczem finałowym rozgrywamy mecz towarzyski Fundacja – opiekunowie domów dziecka. Niestety przegraliśmy 2:3.

Finał, w tle utwór zespołu Queen „Jesteśmy mistrzami”. Historia się powtarza I m- Daleszyce, II m – Włocławek, III m – Kłobuck.

Znów robi się zamieszanie, wolontariusze wynoszą nagrody rzeczowe, puchary, wypisujemy czeki. Zakończenie – moment bardzo miły dla uczestników, dla mnie bardzo smutny, bo za chwilę będziemy się żegnać – wolę powitania.

Uroczyście witam i dziękuję Panu Piotrowi Zacharskiemu, sponsorom, współpracownikom, sędziom. Chwila dla Pana Piotra, który między innymi mówi, że życzy nam aby w przyszłym roku było 24 drużyn – nie wiem czy byśmy podołali, ale wyzwanie godne uwagi i przemyślenia. Przystępujemy do rozdania nagród. Najpierw – statuetki, dyplomy, piłki, odzież, plecaki, kosmetyki dla drużyn, które nie zajęły miejsca na podium. Następnie podziękowanie i drobne upominki dla wychowawców i opiekunów. Ale zostanę dziś obcałowana – jest to jednak bardzo miłe móc podziękować tym wspaniałym ludziom, którzy poświęcają swoje życie dla swoich wychowanków. Mikrofon bierze ode mnie nasza 19 – letnia córka Kasia – również wolontariuszka i dziękuje w imieniu własnym i wolontariuszy oraz uczestników dziękuje rodzicom, w oku kręci mi się łza. Dalej nagrody specjalne ufundowane przez nas: dla dziewcząt, których jest tylko cztery – Ania i Ola z Pasymia, Patrycja z Mielna i Kinga z Daleszyc, dla najmłodszych i naszym zdaniem najsympatyczniejszych, 10 letnich sportowców – Mateusza o z Łodzi, Kamila i Patryka a z Sosnowca oraz upominki dla Kuby i Bartka z Katowic za prospołeczną i sportową postawę. To jeszcze nie koniec, puchary, medale, dyplomy i nagrody rzeczowe dla zajęcie I,II,III miejsca w koszykówce, następnie sześć nagród rzeczowych ufundowanych przez GSM Plus(ręczniki, koszulki, kubki, radia, plecaki) dla drużyn, które uczestniczą w Mistrzostwach po raz pierwszy.

Przyszedł czas na wręczenie pucharów, medali, dyplomów i nagród finansowych – uroczystej dekoracji dokonuje Pan Piotr Zacharski, najwięcej radości jest przy wręczaniu czeków. I jeszcze raz nagrody finansowe na naukę jęz. angielskiego od firmy ‘Sami Swoi- Przekazy Pieniężne’ dla dwóch zawodników wytypowanych przez Pana Piotra – otrzymuje je najlepszy strzelec – Grzegorz Kozak z Daleszyc i najlepszy bramkarz Dawid Machula z Kłobucka.

Jeszcze mamy podziękowanie dla Ligi Piątek Piłkarskich Sami Swoi w Londynie, które wręczam na ręce Pana Piotra, z nadzieją, że dalej będziemy mogli współpracować. ....
”Szanowni Państwo, drodzy uczestnicy XVI Mistrzostwach Polski Domów Dziecka w Piłce im. Kazimierza Deyny i XVI Mistrzostwach Polski Domów Dziecka w Koszykówce uważam za zamknięte”. Brawa, wspólne, pamiątkowe zdjęcie kadry i czas pożegnania..... straszne zamieszanie, ale jest bardzo miło i chodź czuję zmęczenie, jestem po prostu szczęśliwa.

Jedziemy z Panem Piotrem na obiad, niestety zaczęło padać – mówię w aucie do małżonka – Warszawa płacze, że nasze dzieci już wyjeżdżają.

Ok. 16 jesteśmy z powrotem na hali, zabieramy banery, piłki, porządkujemy nasz kantorek i do biura rozładować samochód. Godz. 17.50 jesteśmy w domu czas odpocząć, podsumować, wyciągnąć wnioski. Jeszcze tego samego dnia wieczorem odbieram kilka telefonów od drużyn, które już dojechały domu, że są na miejscu i raz jeszcze dziękują...

Znów cisza, kot Tonio leży ze mną i mruczy mi do ucha – stęsknił się bidulek....

Ewa Łukasik
Fundacja Eva
Komentarze do tego newsa:

OSTATNIA KOLEJKA - I LIGA
wyn
White Wings Seniors (m) - KS04 Ark
4:1
PCW Olimpia (p) - Inter RSVM Team (b)
1:0
Scyzoryki - Whitehawks FC (b)
5:1
Ziomale FC Feltham - Joga Bonito
1:2
TABELA - I LIGA
m br pkt
1. PCW Olimpia (p)
8 21-2 20
2. Scyzoryki
8 23-10 16
3. Inter RSVM Team (b)
8 34-16 14
4. The 12 Team Hawks
8 26-14 14
5. Joga Bonito
8 15-21 12
6. White Wings Seniors (m)
8 26-21 11
7. KS04 Ark
8 16-15 10
8. Ziomale FC Feltham
8 12-46 4
9. Whitehawks FC (b)
8 11-39 1
OSTATNIA KOLEJKA - II LIGA
wyn
Inter RSVM Team II (b) - Warriors of God (s)
6:5
Jantar Feltham - Woodmar Ltd Rangers (s)
5:2
Les-Project (b) - LT Builders
2:2
TABELA - II LIGA
m br pkt
1. Jantar Feltham
6 32-8 16
2. Woodmar Ltd Rangers (s)
6 15-10 13
3. Turbo Kozaki
6 25-8 11
4. Les-Project (b)
6 13-12 7
5. Inter RSVM Team II (b)
6 16-30 6
6. Warriors of God (s)
6 17-24 4
7. LT Builders
6 8-34 1


stat4u
Ostatnio na stronie:
Dany3900, Mario204 , kamilms21, Martyn98, mirekszejn, kempes1410, wesoly89, piotrek1171, pepe09, Dominik, virusarek17@o2.pl, vini1977, gacek.gacek, marcopolo,
Copyrights by Multimedia Partner
historia zarząd regulamin komunikaty galeria forum do pobrania partnerzy sponsorzy reklama media o nas kontakt
Porady prawne Wodzisław Śląski | karabińczyki nierdzewne | opieka osób starszych Jastrzębie Zdrój | węgiel Wodzisław | prasa pozioma
kuchnie kraków | cyklinowanie Brwinów | medycyna pracy Radlin | medycyna podróży Radlin | stylistka katowice